czwartek, 4 kwietnia 2013

Uśmiechaj się do swoich oprawców, bo i oni powinni cierpieć

Naucz mnie jak się kłamie.Z każdym dniem idzie Ci coraz lepiej,a to jest sztuka której ciężko się nauczyć. Kolejne sprytne słówko i głupi motłoch jest już twój,a gdy ty znikasz w tłumie gawiedź akurat się podrywa. Więc tańcz, pojebie, tańcz.Stary, on nigdy nie miał szans i nikt by nawet nie wiedział.Że to tak naprawdę byłeś tylko ty!Manipulujesz ludźmi jak marionetkami.Fajna gra pieprzony lalkarzu? A teraz wymykasz się zlikwidować go dzisiaj.Odwaliłeś kawal niezłej roboty. Zajdziesz daleko, dzieciaku. Z tysiącem kłamstw i w niezłym przebraniu walnij ich prosto między oczy.Kiedy odchodzisz temat jest zamknięty.Zobacz błyskawice w swoich oczach. Patrz jak uciekają w popłochu. Powoli występuje z tłumu i zbliżam się do ciebie.Wiec rozegraj to właściwie jak na mistrza tego marnego teatrzyku którego jesteś "władcą" w swoich oczach..Muszę cię rozczarować.Ta scena jest o mnie.Coś stanęło ci na drodze.Przykro mi ale to ja. I ktoś teraz zapłaci za twoje zachcianki.Jeśli nie dostajesz tego co chcesz.Cóż to wszystko przeze mnie.Każdy człowiek jest inny i to jest piękne.Nawet jeśli to tępiciele inności to i tak napędzają tych co są inni by się nie podawali.Zmienianie się dla drugiej osoby to marnowanie tej osoby którą się jest.Jeśli ktoś wymaga od ciebie tej zmiany i bez niej cię nie zaakceptuję to trzeba mu pokazać jakim się jest naprawdę żeby żałował że chciał nas zmienić.Lecz większość jest uległa więc daje ci się omotać. Gratulacje dzieciaku.Prawda oszukana.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz